Jak przygotować się do rozmowy z doradcą PUP przed złożeniem wniosku o dotację

0
83
3/5 - (3 votes)

Z tego artykuły dowiesz się:

Po co jest rozmowa z doradcą PUP i jaką ma wagę

Doradca PUP jako „bramkarz” i partner jednocześnie

Doradca w powiatowym urzędzie pracy pełni dwie równoległe role. Z jednej strony jest swego rodzaju „bramkarzem” – to na podstawie rozmowy z nim często zapada decyzja, czy w ogóle wejdziesz do procedury dotacyjnej, czy będziesz miał dostęp do szkoleń, doradztwa, programów specjalnych. Z drugiej – to osoba, która ma pomóc dopasować narzędzia rynku pracy (m.in. dotacje) do twojej sytuacji.

Jeśli potraktujesz doradcę wyłącznie jak przeszkodę, rozmowa będzie spięta i defensywna. Lepiej podejść do spotkania jak do technicznego briefingu: twoim zadaniem jest dostarczyć mu konkretnych danych o swojej sytuacji, planach i pomyśle na działalność, żeby mógł z sensem ocenić szanse powodzenia i dopasować program. To bardzo podobne do rozmowy z analitykiem, który decyduje, czy projekt ma sens inwestycyjny.

W praktyce oznacza to, że im lepiej opiszesz swoją sytuację i pomysł, tym mniej „niepewnych zmiennych” widzi doradca – a to przekłada się na większą skłonność do pozytywnej rekomendacji. Doradca musi w dokumentacji „podpisać się” pod twoją szansą na utrzymanie się na rynku. Rozmowa jest właśnie narzędziem do zbudowania tej oceny.

Jak rozmowa wpływa na możliwość złożenia wniosku o dotację

W wielu PUP rozmowa z doradcą jest warunkiem koniecznym, zanim w ogóle dostaniesz formularz wniosku o dotację lub zostaniesz zapisany na szkolenie z przedsiębiorczości. Na tym etapie mogą zadziać się trzy rzeczy:

  • zostanie zaktualizowany lub utworzony IPD – Indywidualny Plan Działania (to dokument, w którym urząd opisuje twoją ścieżkę wyjścia z bezrobocia),
  • doradca zakwalifikuje cię do określonego programu lub projektu (np. finansowanego z Funduszu Pracy lub środków unijnych),
  • otrzymasz lub nie otrzymasz rekomendacji do ubiegania się o dotację na rozpoczęcie działalności.

W części urzędów bez pozytywnej rekomendacji doradcy w ogóle nie wejdziesz do naboru. W innych – formalnie możesz złożyć wniosek, ale negatywna opinia obniża ocenę punktową albo sprawia, że wniosek w praktyce nie ma szans. To sprawia, że rozmowa jest etapem krytycznym, nie „pogadanką”.

IPD, który często powstaje właśnie na spotkaniu, musi spinać się logicznie z twoim pomysłem na działalność. Jeśli w IPD jest zapis, że potrzebujesz np. stażu jako sprzedawca, a ty nagle mówisz o otwieraniu warsztatu samochodowego, doradca widzi niespójność i może rekomendować inne działania zamiast dotacji.

Czego urząd oczekuje od kandydata na tym etapie

Na wczesnym etapie nikt nie oczekuje od ciebie gotowego, sformatowanego biznesplanu na 30 stron. Są jednak trzy elementy, które doradca musi wychwycić:

  • Motywacja – czy decyzja o działalności to przemyślany krok, czy reakcja „bo znajomy dostał” albo „bo nie ma pracy na etat”. Rozmowa zwykle ujawnia, czy masz własne powody, czy tylko liczysz na łatwe pieniądze.
  • Spójny pomysł – nawet w wersji roboczej pomysł musi się „trzymać kupy”. Doradca słucha, czy potrafisz prosto i logicznie opisać, co chcesz robić, dla kogo i na jakich zasadach.
  • Gotowość do samozatrudnienia – część osób oczekuje przychodów jak z etatu, ale swobody jak na urlopie. Doradcy szybko to wyczuwają. Pytaniami weryfikują, czy jesteś świadomy ryzyka, odpowiedzialności i zakresu obowiązków przedsiębiorcy.

Jeśli pokażesz, że rozumiesz przynajmniej podstawową mechanikę działalności (ZUS, podatki, faktury, ryzyko braku zleceń), doradca widzi niższe ryzyko niepowodzenia. A to przekłada się bezpośrednio na twoje szanse.

Różne typy rozmów z doradcą i jak je rozpoznać

W PUP możesz trafić na kilka rodzajów rozmów, które z zewnątrz wyglądają podobnie, ale mają inne cele:

  • Rozmowa rejestracyjna – skupiona na formalnościach: ustalenie statusu bezrobotnego, twojej historii zatrudnienia, wykształcenia. Pytania o plany zawodowe są raczej ogólne.
  • Rozmowa informacyjna – doradca opowiada o dostępnych formach wsparcia (szkolenia, staże, dotacje). Ty sygnalizujesz, co cię interesuje, ale nie ma jeszcze decyzji o dotacji.
  • Rozmowa stricte pod dotację – skupiona na twoim pomyśle biznesowym, gotowości i spełnianiu kryteriów programu. Pojawiają się pytania o rynek, konkurencję, koszty, doświadczenie, często też wstępne pytania z biznesplanu.

Najczęściej o tym, że rozmowa będzie dotyczyć dotacji, dowiadujesz się z wezwania lub zapisu na wizytę (np. „konsultacja w sprawie dotacji na rozpoczęcie działalności”). Jeśli masz wątpliwość – dopytaj telefonicznie, jaki jest cel spotkania. Pozwoli to dobrać poziom przygotowania: na rozmowę rejestracyjną nie musisz mieć szczegółowych wyliczeń, ale na rozmowę „pod dotację” – zdecydowanie tak.

Ramy formalne: regulamin, program, status osoby bezrobotnej

Podstawowe wymogi formalne przed rozmową

Rozmowa z doradcą przed złożeniem wniosku o dotację ma sens tylko wtedy, gdy spełniasz bazowe kryteria formalne. W większości PUP wymagane są m.in.:

  • Status osoby bezrobotnej – musisz być zarejestrowany jako bezrobotny (często przez określony minimalny czas, np. 3 miesiące – zależy od regulaminu),
  • Brak prowadzenia działalności gospodarczej w ostatnim czasie – zwykle wymagany jest okres karencji po zamknięciu poprzedniej firmy (np. 12 miesięcy),
  • Brak zaległości w ZUS i US – często potwierdzane oświadczeniem, a później zaświadczeniami z urzędu skarbowego i ZUS,
  • Brak karencji po wcześniejszych formach wsparcia – jeśli kiedyś korzystałeś z dotacji, pożyczek, refundacji kosztów, regulamin może przewidywać przerwę, zanim znów będziesz mógł starać się o środki.

Przed rozmową dobrze jest mieć przynajmniej orientację, jak to wygląda w twoim urzędzie. Część informacji znajdziesz na stronie PUP, ale sporo szczegółów jest w aktualnym regulaminie dotacji. Jeśli wiesz, że masz np. zaległości w ZUS lub niedawno zamknąłeś działalność, przygotuj jasne wyjaśnienie sytuacji – doradca może zapytać, a nieprzygotowana odpowiedź podnosi jego czujność.

Regulamin przyznawania dotacji – gdzie go znaleźć i jak czytać

Każdy PUP ma własny regulamin przyznawania środków na podjęcie działalności gospodarczej. To podstawowy dokument, który „steruje” pytaniami doradcy i późniejszą oceną twojego wniosku. Najczęściej znajdziesz go:

  • na stronie internetowej urzędu w zakładce „dla bezrobotnych” / „formy wsparcia” / „dotacje na podjęcie działalności”,
  • w BIP (Biuletynie Informacji Publicznej) danego PUP,
  • bezpośrednio w urzędzie – w pokoju obsługującym dotacje (wersja papierowa).

Kluczowe elementy regulaminu, na które warto zwrócić uwagę przed rozmową:

  • limity kwotowe – maksymalna wysokość dotacji, ewentualne minimalne progi,
  • branże wykluczone – np. działalność sezonowa, handel obwoźny, usługi finansowe, działalność rolnicza,
  • wymagane załączniki do wniosku – m.in. biznesplan, oświadczenia, CV, dokumenty zabezpieczenia (poręczyciele, akt własności itp.),
  • okres zakazu podejmowania zatrudnienia po otrzymaniu dotacji (zwykle 12 miesięcy prowadzenia firmy bez jej zawieszenia i bez etatu),
  • zakres wydatków kwalifikowanych – co możesz kupić z dotacji, a czego nie.

Podczas rozmowy doradca będzie odwoływał się właśnie do tych zasad. Jeśli np. regulamin wyklucza zakup samochodu, a ty opierasz pomysł na kupnie auta dostawczego z dotacji, od razu pokazujesz, że nie odrobiłeś zadania domowego. Z kolei znajomość limitów i wykluczeń pozwala ci sensownie mówić o planowanych wydatkach.

Programy, z których idą środki: Fundusz Pracy, UE i ich konsekwencje

Źródło finansowania dotacji ma wpływ na sposób oceny i pytania doradcy. Najczęściej środki pochodzą z:

  • Funduszu Pracy (FP) – klasyczna krajowa forma wsparcia, zwykle prostsze kryteria, mniejsza biurokracja,
  • programów unijnych (np. POWER, RPO) – bardziej rozbudowane formularze, dodatkowe kryteria (np. wiek, miejsce zamieszkania, status na rynku pracy), czasem dodatkowe etapy oceny.

Dla ciebie przekłada się to na dwie rzeczy:

  • rodzaj pytań – w projektach UE doradca może pytać bardziej szczegółowo o twoją sytuację społeczną, edukacyjną, wcześniejsze formy wsparcia, bo musi wypełnić konkretne wskaźniki projektu,
  • waga diagnozy – projekty unijne często wymagają szczegółowego uzasadnienia, że dotacja faktycznie poprawi twoją sytuację na rynku pracy, więc doradca może mocniej „drążyć” temat motywacji i barier.

Informacja, z jakiego programu będzie finansowana dotacja, zazwyczaj jest podana w ogłoszeniu o naborze lub na stronie PUP. Dobrze ją znać – wtedy łatwiej zrozumieć, dlaczego doradca kładzie nacisk np. na wiek, wykształcenie czy niepełnosprawność.

Limity kwot, wkład własny i zabezpieczenia – to, co trzeba mieć w głowie

Na rozmowie z doradcą bardzo często padają pytania o:

  • orientacyjną kwotę dotacji, o jaką chcesz się ubiegać,
  • wkład własny – finansowy lub rzeczowy,
  • formę zabezpieczenia zwrotu dotacji (na wypadek złamania warunków umowy).

Regulamin określa maksymalną kwotę dofinansowania. Warto przyjść na rozmowę z realistycznym scenariuszem: co zrobisz, jeśli dostaniesz mniej niż maksymalna kwota. Doradca chce wiedzieć, czy masz plan B, czy wszystko „wisi” na pełnej dotacji.

Wkład własny – choć często nie jest obowiązkowy wprost – jest mocno premiowany. Nawet jeśli to kilka tysięcy złotych na konto, sprzęt, który już posiadasz, lub miejsce do prowadzenia działalności (np. własny lokal), pokazuje, że angażujesz się też własnymi zasobami.

Formy zabezpieczenia (np. poręczenie osób trzecich, blokada środków, zastaw) bywają dla kandydatów trudne. Doradca może zapytać, czy masz potencjalnych poręczycieli i czy w ogóle jesteś świadomy tego wymogu. Lepiej mieć wcześniej przemyślane 1–2 realne opcje zamiast odpowiadać „jakoś to będzie”.

Diagnoza własnej sytuacji: czy na pewno dotacja z PUP jest dla mnie

Ocena osobistej gotowości do prowadzenia firmy

Prowadzenie działalności wymaga czegoś więcej niż tylko dobrego pomysłu. Przed rozmową z doradcą zrób uczciwy „self-audit” w kilku obszarach:

  • Kompetencje merytoryczne – czy realnie potrafisz wykonywać usługę, którą chcesz oferować, albo znasz się na towarze, który chcesz sprzedawać?
  • Doświadczenie zawodowe – czy masz historię pracy w podobnej branży lub w ogóle jakąś praktykę na rynku pracy?
  • Sytuacja rodzinna – czy będziesz mieć przestrzeń czasową i wsparcie (lub przynajmniej brak blokady) ze strony bliskich, gdy zacznie się intensywny okres startu?
  • Sytuacja finansowa – z czego będziesz żyć w pierwszych miesiącach, gdy przychody mogą być nieregularne lub zerowe?

Doradca często pyta wprost: „Co będzie, jeśli przez pierwsze trzy miesiące działalność nie przyniesie zysku?”. Warto mieć konkretną odpowiedź: oszczędności, wsparcie partnera, inne stałe źródło dochodu w gospodarstwie domowym. Odpowiedź „zobaczymy” sygnalizuje wysokie ryzyko.

Przy kompetencjach kluczowe jest też to, co możesz udokumentować lub sensownie opowiedzieć: lata pracy w zawodzie, kursy, zrealizowane projekty. Nawet nieformalne doświadczenia (np. regularne naprawy komputerów znajomym) można przekuć w argumenty, jeśli umiesz je konkretnie opisać.

Typowe profile kandydatów i co budzi pytania doradcy

W praktyce doradcy widzą pewne powtarzalne profile osób starających się o dotacje. Każdy z nich generuje specyficzne pytania.

1. Specjalista-freelancer (np. grafik, programista, tłumacz):

Najczęściej ma mocny warsztat, ale średnią orientację w formalnościach i finansach. Doradca będzie więc dociekał, skąd weźmiesz zlecenia, czy masz już pierwszych klientów, jak zamierzasz wyceniać usługi i czy rozumiesz, że faktury nie oznaczają od razu „pieniędzy w kieszeni” (terminy płatności, podatki, ZUS). Dobrze działa proste pokazanie pipeline’u: skąd przychodzą zapytania, jak często, jaki jest typowy budżet i ile z tego realnie zostaje po kosztach.

2. Osoba bez doświadczenia w branży (np. ktoś po kursie kosmetycznym, kto od razu chce otwierać salon):

To profil, który automatycznie budzi dodatkowe pytania o przygotowanie merytoryczne i testowanie pomysłu w praktyce. Doradca może dopytać, czy wykonywałeś już takie usługi „na żywym organizmie” (staże, praktyki, zlecenia dla znajomych), jakie opinie dostawałeś od pierwszych klientów i czy ktoś z branży wspiera cię merytorycznie. Warto mieć choćby kilka konkretnych przykładów: co robiłeś, za ile, ile czasu to zajęło i czego się z tego nauczyłeś.

3. Osoba „uciekająca” z etatu (wypalenie, konflikt w pracy, chęć zmiany):

Tu kluczowa jest motywacja i realizm. Jeśli głównym powodem jest „mam dość szefa”, doradca może ocenić, że bardziej potrzebujesz zmiany miejsca pracy niż firmy. Lepiej pokazać, że świadomie wybierasz model działalności gospodarczej: wiesz, że sam organizujesz sobie pracę, rozumiesz brak urlopu „z automatu” i ryzyko braku zleceń. Przydaje się też choćby wstępnie policzona różnica między pensją z etatu a przewidywanym dochodem z działalności (po kosztach i składkach).

4. Osoba w trudnej sytuacji życiowej (długi, samotne rodzicielstwo, dłuższa przerwa w pracy):

W takich przypadkach doradca z jednej strony widzi sens wsparcia, z drugiej – wysoki poziom ryzyka. Stąd pytania o sieć wsparcia (kto pomoże przy dzieciach, gdy będziesz u klienta), o realny budżet domowy i o to, jak będziesz łączyć spłatę zobowiązań z nieregularnymi wpływami z firmy. Dobrze pokazać, że masz przemyślane minimalne, „awaryjne” koszty życia i że nowa działalność nie jest ruchem desperackim, tylko zaplanowaną zmianą, z którą idą konkretne zabezpieczenia.

Rozmowa z doradcą PUP to w praktyce crash-test twojego pomysłu i twojej gotowości. Im lepiej odrobisz zadanie domowe – od regulaminu, przez liczby, po własną sytuację życiową – tym spokojniej przejdziesz to spotkanie i tym łatwiej będzie później ułożyć sensowny, spójny wniosek o dotację.

Przygotowanie pomysłu biznesowego w wersji „pod rozmowę” (light biznesplan)

Jak ułożyć historię pomysłu tak, żeby miała „początek, środek i koniec”

Doradca nie potrzebuje pełnego biznesplanu na 20 stron, ale potrzebuje spójnej historii. Dobrze, jeśli twój opis pomysłu da się streścić w 3 logicznych blokach:

  • Co chcesz robić – typ działalności, usługi/produkty, forma pracy (stacjonarnie, mobilnie, online).
  • Dla kogo to robisz – kto jest twoim klientem docelowym, z jakiej miejscowości/branży, z jakim problemem.
  • Jak na tym zarobisz – sposób wyceny, forma rozliczeń, minimalna liczba klientów, żeby biznes się spinał.

Ułatwia rozmowę prosty pitch w jednym akapicie. Przykład: „Chcę otworzyć jednoosobową działalność jako mobilny serwisant komputerowy w powiecie X. Klienci to głównie osoby prywatne 40+, które mają problem z dojazdem do serwisu. Zarabiam na dojazdach i prostych naprawach, rozliczam się głównie przelewem, korzystam z dojazdów po pracy klientów – popołudnia i soboty”.

Minimalny „szkielet” light biznesplanu pod rozmowę

Pod rozmowę wystarczy, że masz w głowie (i najlepiej na kartce) kilka kluczowych modułów. Każdy umiesz opowiedzieć jednym–dwoma zdaniami plus 1–2 liczby.

  • Oferta – lista 3–5 głównych usług/produktów, bez wielkiego rozdrabniania się.
  • Model pracy – w jakich godzinach, w jakim trybie (B2B, B2C), w jakiej lokalizacji.
  • Podstawowe ceny – widełki cenowe, nie co do złotówki.
  • Podstawowe koszty stałe – ZUS, księgowość, lokal, dojazdy, podstawowe oprogramowanie.
  • Prosty próg rentowności – ile zleceń / ilu klientów miesięcznie, żeby wyjść „na zero”.

Tip: spisz to w punktach na 1 stronie A4 i miej przy sobie na rozmowie. To nie jest „ściąga na egzamin”, tylko twój bufor, gdy pojawi się stres i doradca zacznie dopytywać o szczegóły.

Opis zakresu usług/produktów – konkretnie, bez mgły

Ogólniki typu „usługi marketingowe” albo „handel internetowy” są słabym sygnałem. Doradca szuka konkretu: co dokładnie robisz i za co klient ma zapłacić. Dobrze sprawdza się rozpisanie oferty na 2 poziomach:

  • poziom 1 – kategorie (np. „strzyżenie damskie”, „strzyżenie męskie”, „koloryzacja” w salonie fryzjerskim),
  • poziom 2 – przykładowe pakiety (np. „strzyżenie + modelowanie”, „koloryzacja + tonowanie”).

Doradca szybciej rozumie biznes, gdy zamiast „usługi budowlane” słyszy: „remonty łazienek pod klucz: demontaż, glazura, biały montaż, drobne przeróbki instalacji, bez dużych przeróbek hydrauliki i elektryki”.

Prosty model przychodu – ile, za co i jak często

Bez choćby zgrubnego modelu przychodu rozmowa szybko wpada w tory: „zobaczymy, jak pójdzie”. To jest dokładnie to, czego PUP nie lubi. Minimum to odpowiedzi na 3 pytania:

  • średnia wartość pojedynczego zlecenia/zamówienia – np. „przeciętny remont łazienki to ok. X zł”, „typowa sesja fotograficzna to Y zł”,
  • realna liczba klientów miesięcznie w pierwszym roku (konkretny, konserwatywny scenariusz),
  • sezonowość – czy są „dołki” np. w wakacje i jak je chcesz wypełnić.

Nie trzeba perfekcyjnej prognozy. Ważniejsze, żebyś umiał pokazać, że wiesz, iż na początku klienci nie „spadną z nieba” i że przychód będzie rósł stopniowo, a nie od razu na poziomie pełnego obłożenia.

Ryzyka operacyjne – co może pójść nie tak i co wtedy

Doradca często testuje, czy widzisz potencjalne problemy i masz proste plany awaryjne. Nie chodzi o czarnowidztwo, tylko świadomość. Wystarczy 2–3 konkretne ryzyka i reakcje:

  • brak klientów na starcie – np. praca na zleceniach od znajomych, współpraca z lokalną firmą w modelu podwykonawstwa, dodatkowe działania promocyjne,
  • awaria kluczowego sprzętu – serwis, zapasowy sprzęt, możliwość wynajmu na krótko,
  • choroba, brak dostępności – elastyczne godziny, wsparcie bliskich przy logistyce, możliwość przełożenia zleceń.

Uwaga: im bardziej twoja branża zależy od jednego elementu (np. specjalistyczny sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy), tym ważniejsze jest pokazanie, że wiesz, jak zminimalizować ryzyko jego utraty.

Analiza rynku i konkurencji, jaką doradca faktycznie rozumie

Rynek „z mapy” – skala lokalna, nie abstrakcyjna

Analiza rynku w wersji na rozmowę to nie raport z GUS, tylko odpowiedź na pytanie: „Czy na tym terenie ktoś tego potrzebuje?”. Pomagają proste wskaźniki:

  • obszar działania – jasno określony (np. „miasto X i gminy ościenne w promieniu 20 km”),
  • szacunkowa liczba potencjalnych klientów – np. liczba mieszkańców osiedla, firm z danej branży, szkół w okolicy,
  • kierunek trendu – rośnie, spada czy jest stabilny (np. nowe osiedla mieszkaniowe vs. wyludniająca się wieś).

Zamiast ogólnego „rynek e-commerce rośnie”, znacznie czytelniejsze jest: „w powiecie X nie ma sklepu specjalistycznego z elektroniką audio, ludzie zamawiają przez internet, ale często potrzebują doradztwa i montażu na miejscu, dlatego łączę sklep online z lokalnym montażem u klienta”.

Jak pokazać, że rozumiesz swojego klienta

Dobry sygnał dla doradcy: potrafisz jednym zdaniem powiedzieć, kto jest twoim klientem i co go boli. Pomaga prosty szablon:

„Moim klientem jest [kto], który ma problem [jaki], a ja rozwiązuję to poprzez [jak]”.

Przykład: „Moim klientem jest właściciel małej firmy budowlanej bez zaplecza biurowego, który nie ogarnia dokumentacji i przetargów. Rozwiązuję to, prowadząc dla niego zdalne biuro – oferty, faktury, pilnowanie terminów”.

Jeśli doradca dopyta o klientów, możesz odwołać się do rozmów, które już prowadziłeś, nawet nieformalnych: „rozmawiałem z trzema takimi firmami, każda narzekała na to samo: brak czasu na papierologię, chaos w fakturach i strach przed urzędem skarbowym”.

Konkurencja – nie „nie mam konkurencji”, tylko „konkuruję w ten sposób”

Stwierdzenie „nie mam konkurencji” jest zwykle sygnałem, że kandydat nie szukał informacji. Konkurencja to nie tylko identyczne firmy, ale każde rozwiązanie, które klient może wybrać zamiast ciebie (np. robienie czegoś samodzielnie). Minimalny zakres pod rozmowę:

  • 2–3 bezpośrednich konkurentów – firmy w okolicy, które robią coś podobnego, z krótkim opisem.
  • 2–3 twoje przewagi – nie ogólne („lepsza jakość”), tylko konkretne (np. „dłuższe godziny pracy”, „dojazd do klienta”, „krótsze terminy realizacji”).

Przykład realistyczny: „W mieście są trzy salony kosmetyczne. Dwa pracują tylko do 17:00 w tygodniu, jeden nie przyjmuje w soboty. Moja przewaga to godziny popołudniowe i soboty oraz dojazd do klientek w ciąży lub z małymi dziećmi”.

Jak pokazać, że jest „miejsce na rynku” bez udawania analityka

Doradcy często zadają pytanie: „Skoro są już inni, to skąd pan/pani weźmie klientów?”. Wystarczą proste argumenty, oparte na realiach, nie na marzeniach:

  • nisza – obsługujesz konkretną grupę klientów, której inni nie celują (np. seniorzy, firmy jednoosobowe, klienci anglojęzyczni),
  • lokalizacja – inna dzielnica, mniejsza miejscowość obok dużego miasta, obszar pomijany przez większych graczy,
  • forma świadczenia usługi – mobilnie, zdalnie, z dojazdem, z elastycznymi godzinami.

Tip: dobrze mieć 2–3 konkretne przykłady, gdzie obecne firmy „nie dowożą” – np. długo się czeka, nie odbierają telefonów, nie mają określonej usługi w ofercie.

Prosty plan pozyskiwania pierwszych klientów

„Z reklamy w internecie” to za mało. Doradca chce wiedzieć, jakie działania realnie podejmiesz i kiedy. Najprościej – mały „roadmap” na pierwsze 3–6 miesięcy:

  • miesiąc 1 – przygotowanie strony / profilu w social media, wizytówki, zgłoszenie się do znajomych i byłych współpracowników,
  • miesiąc 2 – pierwsze płatne ogłoszenia (np. portale lokalne), obecność na grupach lokalnych, współpraca z 1–2 firmami komplementarnymi (np. fryzjer + kosmetyczka),
  • miesiąc 3 – system poleceń (zniżka za polecenie), pierwsze opinie online, zdjęcia realizacji.

Doradca nie oczekuje strategii marketingowej jak z korporacji, tylko dowodu, że masz konkretne, proste kroki, które rzeczywiście da się wykonać.

Doradczyni rozmawia z kandydatką o dotacji w nowoczesnym biurze
Źródło: Pexels | Autor: Vitaly Gariev

Koszty startu i inwestycje z dotacji – jak to opowiedzieć doradcy

Rozdzielenie: co naprawdę jest niezbędne, a co „fajnie mieć”

Najczęstszy problem to lista zakupów pisana meto